... Mój 5907 dzień życia ...
Siemka. Przepraszam ze dawno tu nie zaglądałam, ale zapomniałam ze założyłam bloga

Jakos mi ten długi weekend przeleciał bardzo szybko i nawet nie wiem kiedy przeleciał :( Dzis wstałam o 10. Zjadłam śniadanko, a po przebrałam się z pidżamy w normalne ubranie. Mama karzała mi isc do kościoła zanieśc prezent na komunię świętą dla siąsiada. Nie dośc ze zmokłam i zmarzłan to jeszcze go nie znalazłam

. Po kościólki poszłam z pieskiem na spacerek i jak zwykle zmokłam bo nie wziełam parasolki

Wróciłam z spaceru to miałam pełno wody w butach, ze spodni mozna było wykręcac wode i niezle miałam mokre włosy, a wczoraj dopiero co je myłam :płacze: no ale mniejsza z tym. Dzis miałam jechac do mojej przyjaciółki Dominiki, ale przez głupią pogodę nie pojechałam :( A chciałam ten ostatni dzień od szkoły miło spedzic i co kit z tym. Zamiast miło spedzac czas to oglądałam "Wpuszczony w kanał" z bratem, nawet fajna bajka ale wole "Shreka". Po bajce brat poszedł na dwór a ja weszłam sobie na kompa i się włóczyłam po stronkach. Po nie znalezieniu niczego ciekawego na tych stronkach wziełam się za piszanie tej nocie. Własnie dostałam esa ze kumpela do mnie przyjdzie :jupi: wrescie będzie co robic i nie będzie mi się nudzic ;). Ciekawa jestem co będziemy robic ?? Ale pewnie cos wymyślimy nie normalnego. No to ja mykuniam. Pozdrawiam wszystkich którzy tu wejdą bez wyjątków. Na koniec dam obrazek. Papa :cmok:
anka91 06.05.2007 [
Powrót]
Komentuj